Czy warto jechać na Sipadan? (video)

sipadan7Sipadan to maleńka wyspa, leżąca na Morzu Celebes, na południowy wschód od Borneo, która wraz z okolicznymi wodami tworzy Park Narodowy Sipadan. Dziennie wydawanych jest tutaj zaledwie 120 pozwoleń nurkowych, a rezerwacja wymagana jest przynajmniej z kilkudniowym wyprzedzeniem. W kuluarach chodzą słuchy, że to jedno z najlepszych miejsc do nurkowania na naszej planecie, które działa jak magnes na dużego zwierza. Nie ma rankingu topowych podwodnych miejscówek bez Sipadanu. Po prostu nie ma.

Bazę wypadową na Sipadan stanowi Semporna – niewielka mieścina, gdzie wszystko kręci się dookoła nurkowania. Dojechać można tu busem, z każdej większej miejscowości na wschodnim Borneo lub przylecieć do Tawau, oddalonego od Semporny o godzinę drogi samochodem. Dzień w dzień, z Semporny kursują motorówki, zabierające wszystkich spragnionych podwodnych wrażeń na wyspę Mabul, niedaleko Sipadanu.

Przygotowując nasz trip po Borneo, zaklepaliśmy sobie dwie nurkowe miejscówki w „Uncle Chang”, gdzie dość pozytywne opinie przeplatały się z najniższą ceną. Najniższą nie oznacza jednak wcale taką niską. Należy sobie powiedzieć wprost – Sipadan nie jest tani. W porównaniu do innych miejsc w tej części świata, można nawet stwierdzić, że jest mega drogi. Do tego należy dodać relatywnie spore koszta zakwaterowania w domkach na palach (bo nic innego tu nie ma) i wychodzi kwota, za którą spokojnie można by podróżować budżetowo przez dwa tygodnie po Indonezji. Zatem, czy warto jechać na Sipadan?

sipadan19sipadan18 sipadan20

Z tym samym pytaniem, kręcącym się od rana po naszych głowach, pakujemy się kilka minut po dziewiątej do łódki, która ma nas zawieźć do Parku Narodowego. Kwadrans podróży mija jak z bicza strzelił, szybka rejestracja i już po chwili stoimy w piankach, gotowi na skok, pośrodku wielkiej wody. Mid Reef – tak nazywa się pierwsza miejscówka. Szybka odprawa i jesteśmy już w wodzie. Na dzień dobry, zamiast bajecznych widoków – przeciekająca maska i w efekcie urwany pasek. Nie tak miało się to zacząć! Na szczęście na łódce mieli zapasową, grupa poczekała chwilę pod wodą, można zaczynać. Widoczność raczej taka sobie, do 15 metrów, gdzieś tam jeden mały rekin na dnie, gdzieś tam jeden mały żółw przy powierzchni, że widać jedynie jego zarys i długo, długo nic. Zero prądu, pełen relaks, taki nurek na rozpływanie. Ostatni kwadrans sporo ciekawszy, dużo podwodnego życia na 7-8 metrach, ale ogólnie coś jest nie tak. Obiecywali „big stuff”, a tu lipa. Wracamy na wyspę odpocząć przed podejściem numer dwa.

sipadan1 sipadan2 sipadan3 sipadan4 sipadan5 sipadan6Rzekomo najlepszym, najbardziej osławionym i najpopularniejszym miejscem do nurkowania na Sipadanie jest Barracuda Point. Oddalona zaledwie o trzy minuty drogi łodzią od wyspy miejscówka, słynie z ławic barakud, tuż pod samą powierzchnią. Jak dowiedzieliśmy się od naszego divemastera, aktualnie barakudy przebywają jednak na wakacjach, zniesmaczone wysokim sezonem i zbyt dużą liczbą chętnych do zrobienia sobie z nimi zdjęcia. Niezrażeni tym faktem skaczemy do wody i już kawałek dalej spotykamy ławicę jackfishy. Setki, może tysiące ryb wyglądają jakby lewitowały dwa metry pod powierzchnią wody. Dalej, napotykamy nareszcie obiecany „big stuff”. Olbrzymie żółwie na przemian z rekinami, wielkie groupery, giant trevallies – nie wiadomo gdzie patrzeć. Są i barakudy – jednak nie wyjechały. Duża grupa spadefishy, gdzieś tam pływa skrzydlica, z dziury wystaje murena, jest też mątwa, a do tego mnóstwo, mnóstwo innych okazów i sporo drobnicy. Takiego nagromadzenia podwodnego życia w jednym miejscu jeszcze nie widzieliśmy. Trzeba uważać, żeby nie wpaść na żółwia, płynąc za rekinem! Teraz wiemy po co przyjechaliśmy na Sipadan. Zachwytom nie było końca, więc na trzecie zejście cała grupa zgodnie wybrała ponownie Barracuda Point. Nie trzeba schodzić głęboko, żeby podziwiać piękno tutejszej przyrody. Wystarczy 15-16 metrów. Polecamy zatem Sipadan z czystym sumieniem.sipadan11

sipadan9sipadan12 sipadan10 sipadan13 sipadan14 sipadan15Kilka suchych faktów:

– nocleg w „Uncle Chang”: pokoje dwuosobowe zaczynają się od 90 ringgitów za osobę. My zapłaciliśmy 110, jako, że tych najtańszych już nie było (czyli ok. 200 PLN za pokój). A organizowaliśmy Sipadan dwa miesiące przed wyjazdem. W cenę wliczone są trzy posiłki, ale nie ma co liczyć na rarytasy. Standardowo, mnóstwo ryżu, trochę makaronu, jakiś kurczak i smażona ryba. Na śniadanie jajecznica i lokalne parówki + obowiązkowo ryż, jakby komuś było mało. Kawa i herbata do bólu. Ogólnie bez szału.

– nurkowanie: 750 ringittów za trzy nurki od osoby (ok. 700 PLN). Jakość sprzętu nie powala. Jakość obsługi też nie, ale dramatu nie ma. To oczywiście nasza własna opinia, porównując poprzednie nurkowania w Azji. Może po prostu trafiliśmy na kiepski sort jacketów, naderwany pasek od maski czy mniej ogarniętych divemasterów, ale ogólne wrażenie co do otoczki całego nurkowania nie było jakoś mega pozytywne. Było ok, ale mogłoby być nieco lepiej. Niemniej, to co można zobaczyć pod wodą, wynagradza wszelkie niedogodności. Grupy 2-3 osobowe.

Jak się dostać na Sipadan?

– transfer lądem: za autobus trzeba zapłacić około 50-60 ringittów za osobę w jedną stronę. Czas jazdy to jakieś 10-12 godzin, pierwszy autobus odjeżdża o 7:30 rano, a ostatni o 19:30. Nie wiemy nic na temat kursów w środku dnia. Dodatkowo, 30RM jeśli chcesz dostać się na terminal z lotniska lub odwrotnie. Czas: 30 min. Na długich trasach jeżdżą raczej nowe, klimatyzowane i całkiem wygodne busy, więc na upartego można się przespać w drodze do Semporny. Taki był nasz pierwotny zamysł, ale musieliśmy zmienić plan ze względów zdrowotnych i złapać samolot.

– transfer samolotem: trzy razy dziennie do Tawau z Kota Kinabalu lata Air Asia. Lot trwa około godziny. Jest też połączenie z Kuala Lumpur. Z lotniska do Semporny prawdopodobnie kursuje shuttle bus, ale jest to info świeżo wyciągnięte z przewodnika i nie jesteśmy w stanie tego potwierdzić. Traktujcie to jako informację do zweryfikowania i tanią alternatywę na transport w ciągu dnia. My wylądowaliśmy późnym wieczorem i byliśmy jedynymi białymi na opustoszałym, w połowie zamkniętym już lotnisku. Zapłaciliśmy 70 ringittów jednemu z lokalesów i po godzinie byliśmy na miejscu. Oficjalna taksówka kosztuje 95 ringgitów. W drugą stronę złapaliśmy busa jadącego do Tawau, który podrzucił nas na lotnisko za 20 ringgitów od łebka.

W momencie pisania tego posta (sierpień 2014), Semporna i cały region wschodniego Sabah, z wyspą Mabul, Sipadan i wszystkimi okolicznymi wysepkami i wodami włącznie, uznawany jest za niebezpieczny i niektóre konsulaty odradzają swoim obywatelom podróż w tym kierunku. Wszystko za sprawą garstki filipińskich świrów, którzy ubzdurali sobie, że ta część Borneo powinna należeć do nich. W ciągu ostatniego półrocza, miało miejsce kilka incydentów z ich udziałem. Zdarzały się porwania turystów i zabójstwa wśród lokalnej społeczności. W chwili obecnej teren jest solidnie obstawiony przez armię, a po morzu pływają nawet jednostki bojowe, patrolujące okolicę. Nie odczuliśmy wprawdzie zagrożenia na własnej skórze i nikt związany z nurkowaniem na Sipadanie nie powie Ci o nim, w obawie przed utratą klienteli, ale wiadomo – licho nie śpi – i trzeba się mieć na baczności. Oprócz zapuszczania się w słabo zaludnione obszary po zmroku, szwędania na własną rękę i ufania osobom, które na to zaufanie nie zasługują, po prostu należy zachować zdrowy rozsądek i podróżować z głową. Nie odradzamy Sipadanu, bo jest zdecydowanie wart odwiedzenia, ale bezpieczeństwo zawsze powinno stać na pierwszym miejscu. Dopiero później rekiny i żółwie. Jeśli więc zmierzasz w stronę Semporny lub planujesz pobyt w tym regionie, radzimy być na bieżąco ze stroną brytyjskiego lub australijskiego MSZ, gdzie wszystkie ważne informacje są szybko i często uaktualniane (linki poniżej). Rozważ zatem wszystkie za i przeciw i ciesz się nurkowaniem jak najdłużej.

www.gov.uk/foreign-travel-advice

www.smartraveller.gov.au

YouTube Preview Image

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress