Great Alpine Highway

_IGP2364Great Alpine Highway mogłaby śmiało rywalizować o miano najpiękniejszej drogi na Wyspie Południowej. Liczy sobie 231 kilometrów, ale zdecydowanie najciekawszy odcinek rozciąga się pomiędzy Otirą, a Springfield – niecałe sto kilometrów zjazdów, podjazdów, zakrętów i niesamowitych widoków. Po drodze – Arthur’s Pass – najwyżej położona wioska na Południu (739 metrów n.p.m.), z szeregiem trekingowych tras, począwszy od kilkunastominutowych spacerów, po kilkudniowe wyprawy. Wieje niesamowicie, amplitudy temperatur zabójcze, a zmiany pogody następują w błyskawicznym tempie. Jednakże górskie widoki jakie mija się po drodze, wynagradzają wszystkie niedole. Strach pomyśleć, jak to musi wyglądać zimą, gdy wszystkie szczyty pokryte są białym puchem.

_IGP2340 _IGP2356 _IGP2362 Great Alpine Highway to tylko jedno z trzech górskich przejść, umożliwiające przedostanie się z lewej strony Wyspy Południowej na prawą, lub odwrotnie. Cała magia tej trasy rozpoczyna się w miejscowości Otira, kilkanaście kilometrów przed Arthur’s Pass. Niesamowicie stromy podjazd prowadzi podróżnika wprost na Otira Viaduct. Nie znamy się kompletnie na budowie tego typu konstrukcji, ale dla nas to inżynieryjny majstersztyk.

_IGP2366 _IGP2377Samo Arthurs Pass to jedna główna ulica, trochę budynków na lewo, trochę na prawo i jeden kamp. Do tego oczywiście informacja turystyczna, trzy kawiarnie i budka Sparka (choć niedziałająca). Dodatkowo, w wiosce na dobre zadomowił się lokalny gagatek, czyli jedyna na świecie górska papuga – Kea. Wielkością przypomina mniej więcej dorodną i dobrze dokarmioną kurę, a śliczne, kolorowe upierzenie widoczne jest dobrze zwłaszcza podczas lotu. Spotkać można ją wszędzie tam, gdzie ktoś akurat zabiera się do jedzenia. Czasem przechodzi sobie spacerowym krokiem przez główną ulicę Arthurs Pass, a czasem wyżera uszczelki z szyb w _IGP1957samochodach, zaparkowanych w wiosce. Istnieje oficjalny zakaz karmienia kea, a znaki informujące o tym, wiszą dosłownie na każdym kroku. Kea jest bowiem gatunkiem zagrożonym, a jej populację szacuje się na nie więcej niż 5000 egzemplarzy. Wysokokaloryczne, ludzkie jedzenie mogłoby spowodować u papug zanik instynktu związanego z poszukiwaniem jedzenia na własną rękę (czy jak kto woli na własny dziób) i w efekcie całkowite wyginięcie tego gatunku. A byłoby szkoda. Kea uważana jest za jednego z najmądrzejszych ptaków na świecie, co z powodzeniem potwierdza, grając z Tobą w kotka i myszkę, gdy starasz się zrobić jej zdjęcie.

_IGP2013 _IGP2004 _IGP1996 _IGP1988Kolejny przystanek warty odnotowania to Lake Pearson. Popularny spot na weekendowe wypady dla lokalnej ludności przyciąga krystalicznie czystą wodą i lustrzaną taflą, pięknie odbijającą w sobie pobliskie szczyty. Do tego znajduje się tu jeden z wielu okolicznych kempingów, całkowicie darmowy dla wszystkich rodzajów pojazdów, co zresztą licznie przyciąga samochody przerobione na sypialnie. Chociażby takie jak Tweety :)

U nas wynoszą kanapy do lasu, a tu zostawiają telewizory i piekarniki nad jeziorem :)

_IGP2260 _IGP2283 _IGP2337Cave Stream. Niezwykła jaskinia, którą można pokonać w niecałą godzinę. Początkowo woda sięga tylko do kostek, ale im dalej wchodzisz, tym głębokość potrafi sięgnąć powyżej pasa. Jest lodowata i rekomendowane jest używanie pianek. W środku panuje totalna ciemność i musisz mieć naprawdę porządną czołówkę albo latarkę, żeby nie myśleć o zawróceniu. Po drodze jest fragment gdzie nawet musisz się czołgać, bo jest tak wąsko. Nie przeszliśmy jej niestety, z powodu braku ekwipunku. Trafiliśmy za to na parę Kiwi, którzy wybrali się tam w klapkach i krótkich spodenkach, ale nie dalej niż po kwadransie witaliśmy ich z powrotem, zziębniętych, mokrych i szczęśliwych, że widzą światło :) Im też niestety tego dnia nie wyszło.

_IGP2080 _IGP2087 _IGP2122 _IGP2163Castle Hill. Nieco przereklamowana historia, z żyjącymi tu niegdyś Maorysami. Niby się człowiek zastanawia, jak te wszystkie olbrzymie kamulce się tu znalazły, ale szukanie odpowiedzi na to pytanie nie było naszym priorytetem na ten dzień. Co więcej, 95% zwiedzających – Azja. Dookoła słychać tylko odgłos strzelających migawek. Nic specjalnego. Można ominąć. Tym bardziej, że dalej rozciągają się kapitalne górskie widoki, które prowadzą wprost do Porters Pass, trzeciego najwyższego punktu w sieci drogowej na południu, nad którym leży jezioro Lyndon. Małe bajoro, ale fajne lustro i dobre miejsce na zrobienie obiadu. Great Alpine Highway wiedzie dalej do Springfield, gdzie powoli kończy się spektakularność tej trasy i zjeżdża się w dół, aż do samego Christchurch.

_IGP2172 _IGP2176 _IGP2177_IGP2062 _IGP2069 _IGP2181 _IGP2190 _IGP2218 _IGP2219 _IGP2257Na koniec jeszcze trzy porównania. Spodobało nam się fotografowanie tych samych miejsc w różnej pogodzie, bo to niesamowite jak szybko i diametralnie potrafi się to zmienić, szczególnie w górach. Zdjęcia po lewej wykonane około 19:00, zdjęcia po prawej około 9:00 rano dnia następnego. Inny świat, czyż nie?

arthurspasscomparison1 arthurspasscomparison2 arthurspasscomparison3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress