Sigiriya – królestwo Kasjapy

_igp7579Nie bez przyczyny, na mniej więcej co trzeciej pocztówce ze Sri Lanki pojawia się majestatyczny monolit skalny, zlokalizowany w centralnej części kraju. Ten olbrzymi kawał skały to Sigirija – dawna posiadłość lankijskiego władcy Kasjapy, otoczona dookoła basenami skalnymi i gęstym lasem. W piątym wieku naszej ery na szczycie znajdowało się centrum rozpusty, bowiem jak głosi legenda, król był wielce uznanym i szanowanym znawcą płci pięknej.

Wysoka na 370 metrów „Lwia Skała” – jak w lokalnym języku nazywana jest Sigirija  – widoczna jest już z daleka. Po odnalezieniu kasy biletowej z naszych portfeli znika po 30 dolarów na osobę. O ile uznać można, że Sri Lanka to kraj względnie tani dla europejskiego podróżnika, o tyle wstęp do królestwa Kasjapy to dość duży wydatek, w porównaniu z innymi atrakcjami wyspy.

Droga na górę wiedzie przez wiele schodów, liczne tarasy, a także przejścia wykute w skale. Gdzieniegdzie, spotkać można malowidła naskalne przedstawiające półnagie kobiety, w których z pewnością gustował Kasjapa. Po godzinie wspinaczki docieramy do dużego, częściowo zacienionego placu, pełniącego rolę przystanku na odpoczynek przed finalnym podejściem na szczyt. Dookoła, mnóstwo ciekawskich i chętnie pozujących do zdjęć małpiszonów, które specjalizują się w zabieraniu turystom wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu ich wzroku.

_IGP7417_IGP7433 _IGP7440Ze szczytu Sigiriji rozciągają się piękne widoki na całą okolicę. Kiedyś musiały się tu odbywać naprawdę niezłe imprezy, jednakże dziś pozostało zaledwie kilka basenów skalnych i resztki budowli. Niemniej Kasjapa, dysponując całkiem sporą powierzchnią, z pewnością organizował jedne z najbardziej atrakcyjnych prywateki na całej wyspie. Na spokojny spacer po szczycie Sigiriji wystarczy godzina. Oczywiście jak to bywa w naszym przypadku, nie obeszło się bez dokarmienia spotkanego na górze psa (swoją drogą, ciekawe jak on tam wlazł…), których na całej wyspie jest dosłownie mnóstwo. Więc jeśli macie kilka gramów wolnego miejsca w plecaku, pomyślcie nad karmą dla tych potrzebujących zwierzaków.

_IGP7465 _IGP7467 _IGP7469 _IGP7483 _IGP7486 _IGP7487 _IGP7489 _IGP7511 _IGP7534Dla fanów fotografii, najlepszą porą na pstrykanie są godziny popołudniowe, kiedy to słońce znajduje się za naszymi plecami i dobrze oświetla cały monolit. Pomimo drakońskiej ceny za wstęp, Sigirija warta jest zobaczenia i spędzenia tu przynajmniej 4-5 godzin. Najłatwiej dojechać autobusem z Dambulli, który jedzie około 45 minut. Pierwsze z nich odjeżdżają już około 6-7 rano. Nie ma ani wyraźnych oznaczeń, ani konkretnych przystanków, więc dla pewności zagadaj z lokalesami, którzy bez problemu wskażą Ci miejsce i autobus. Koniecznie weź ze sobą krem z filtrem, nawet gdy pogoda jest niepewna i niebo jest nieco zachmurzone. Słońce – jeśli już wyjdzie – operuje tutaj z niezwykłą siła i można się nieźle poparzyć. Nie ma sobie co utrudniać życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress