Una Una, czyli o małej wyspie, na którą trudno się dostać…

unaunaNajwiększa powierzchniowo rafa koralowa w Indonezji, kraju w którym jest chyba najwięcej spotów nurkowych na świecie znajduje się właśnie tutaj, na Togian Islands. Ten argument w zupełności wystarczył żeby przekonać nas do spędzenia 10 godzin w autobusie, 12 na statku i jeszcze 3 na lodzi. Jesteśmy wiec na Una Una, malej wulkanicznej wyspie w zachodniej części archipelagu, ale zanim o nurkowaniu, chcielibyśmy opowiedzieć Wam coś innego.

Pamiętamy jak na Sri Lance – naszej pierwszej podroży z plecakiem – szukaliśmy pokojów z ciepłą wodą. Po trzech dniach zrozumieliśmy, że albo Sheraton, albo idziemy do guesthouse’u i ciepłej wody nie będzie. Lankijczycy w ogóle nie rozumieli o co nam chodzi i dlaczego widzimy w braku ciepłej wody jakikolwiek problem. Potem przyszła kolej na klimatyzację. Po dwóch dniach również daliśmy sobie spokój. Tak samo było z wi-fi, a gdy w Kandy zza zbitego i brudnego lustra na ścianie wyszedł gekon i szybko znikł nam z oczu to przez pół godziny przeczesywaliśmy pokój w poszukiwaniu intruza, nie mogąc zasnąć. Obecnie sporo się zmieniło, gekony to nasi sprzymierzeńcy (bo przecież wsuwają komary), grzyb na ścianie już nie przeszkadza, a bez okna w pokoju przecież też da się żyć. Dziś, nieco ponad dwa lata od tych śmiesznych początków mieszkamy w homestayu u Nino, na wyspie Una Una.

_IGP9482

Chałupa wygląda porządnie, tsunami nie grozi – można mieszkać!

_IGP9475

Widok z pokoju całkiem spox

_IGP9442

Naczelny hamakowicz Zalatanych!

Nino to niewysoki pan z brzuszkiem i wąsem w średnim wieku. Wraz z żoną i synem prowadzi jedyny homestay na wyspie, nie licząc resortu nurkowego Sanctum. Trzy małe pokoje zbudowane na palach i pomalowane na ładny niebieski kolor stoją na skarpie nad samiusieńką wodą. Rano budzi nas słońce, wpadające przez szczeliny pomiędzy deskami, a wieczorem zasypiamy przy huku fal rozbijających się o kamienie na plaży. Rozwieszone na werandzie hamaki umilają nam czas pomiędzy nurkami, a czytaniem książki. Prąd jest, od 18 do 22. Oczywiście z generatora. Jedyna słodka woda pochodzi ze studni, ale Nino narzeka, ze jest jej coraz mniej, bo od pięciu miesięcy nie padało. Z wytęsknieniem wyczekuje pory deszczowej. Po angielsku nie masz nawet szansy się dogadać, wiec lepiej znać indonezyjskie liczebniki, podstawowe pytania i zwroty. W przeciwnym razie pozostaje komunikacja na gesty i migi. Gdzieś w oddali, w olbrzymim garze pod blaszanym dachem gotuje się bambusa – ryż zawinięty w liście bananowca – Twoje jutrzejsze śniadanie. Po-jutrzejsze, i po-po-jutrzejsze zresztą też. Na szamkę można by trochę ponarzekać, bo przez trzy dni było dokładnie to samo, ale z drugiej strony do kibla po tym nie goniło. A to całkiem dobrze, bo toaleta to dziura w ziemi, obok której znajduje się mandi – zbiornik z wodą robiący za indonezyjski prysznic. Woda stoi pewnie już z tydzień. Jeszcze trochę i zakwitnie. Papier naturalnie powinieneś mieć swój, bo w przeciwnym razie czeka Cię zupełnie nowe doświadczenie w życiu. Pomijając wszystkie powyższe, rodzina Nino to złoci ludzie, o dobrych sercach i szczerych uśmiechach. Mają więcej kurczaków niż wszystkie nasze babcie na wsi, 7 małych kotów, kilka piesełów i krowę, która wsuwa trawę centralnie pod naszą werandą. Swojsko jest, trzeba przyznać. Chcieliśmy po prostu uświadomić Was co czeka na budżetowców na Una Una. Wróćmy zatem do nurkowania.

_IGP9454

Jedzonko już dochodzi…

_IGP9437

Jedyny mebel w pokoju :)

_IGP9456

Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy (od lewej): mandi (zbiornik na wodę, robiący za prysznic, tyle że akurat woda w tym mandi nie nadawała się nawet do podlania chwastów), beczka z wodą (czyli alternatywny prysznic + spłuczka), sedes (jeśli nie umiesz „na Małysza”, to w Indonezji szybko się nauczysz, a potem ta cenna umiejętność zostanie Ci na całe życie)

_IGP9457

Z krową to nie były żarty. Był też byk, ale za duży, żeby podejść i robić mu zdjęcia.

_IGP9461

Internetu brak, to i książka na komórce znajdzie amatora

_IGP9446

Oni nie grają na kompie, nie biją doświadczenia, ani nie szukają itemów – zamiast tego smarują łańcuchy, podkręcają hamulce i oliwią amortyzatory. Oni – czyli pogromcy lokalnych szos.

_IGP9420

A skoro jesteśmy już w temacie autostrad, to tak wygląda główna droga na Una Una i trzeba dodać, że ten kawałek jest w szczególnie dobrym stanie, jeśli chodzi o nawierzchnię.

_IGP9469

Pieseł

_IGP9505

Koteł

Una Una to absolutnie świeży temat na liście indonezyjskich nurkowisk. Jedyny resort na wyspie rozpoczął swą działalność zaledwie kilka miesięcy temu, sporo rzeczy jest jeszcze w powijakach, ale klimat potrafi przyciągnąć. Dwieście tysięcy za nocleg od osoby, chyba że nie nurkujesz, to wtedy 250. Trzy posiłki dziennie. Nino kasował nas 125 tysięcy od osoby, wiec przez trzy noce zaoszczędziliśmy na jedno zejście pod wodę ekstra. Wybór należy do Ciebie – albo codziennie po dwa-trzy razy maszerujesz 15 minut w jedną stronę plażą, albo płacisz więcej i śpisz pięć metrów od centrum nurkowego. O ile zwiększona aktywność geologiczna w ostatnim czasie i pobliski wulkan nie odstraszą potencjalnych biznesmenów, to może okazać się, że za kilka lat Una Una będzie całkowicie innym miejscem, niż te które my zastaliśmy obecnie. Już teraz widać bowiem zarysy kolejnych homestay’ów, a rosnące zainteresowanie Togianami wśród podróżników też nie jest tu bez znaczenia.

G0221371

Tak nas powitano pod wodą na Una Una!

GOPR1477

Zaglądasz czasem do „wazonów” pod wodą? My zawsze, ale do tej pory nigdy nie znaleźliśmy nic ciekawego. Aż tu nagle…

GOPR1537

Wyjątkowo wyluzowana płaszczka

G0161346

Co Parrotfishe potrafią najlepiej i robią najczęściej?

Image1

Wsuwają koral! Nie, żart, wsuwanie korala jest na drugim miejscu.

Image2 (2)

No właśnie… Jeśli nurkujesz, to wiesz ocb :)

Image2 (3)

Ten nicpoń to Titan triggerfish, który potrafi przyatakować człowieka gdy ten akurat zbliży się do gniazda. Widać zresztą po oczach, że wredna bestia :)

G0101436

A to my, endżojujący nurka na płyciźnie :)

Image2

Tornado barakud! JUHU!

Image3

Moorish idols – jedne z naszych ulubionych okazów :)

Image6

Ile razy byśmy się nie natknęli na żółwia, to zawsze nas urzeknie.

Dookoła wyspy jest ponad 20 spotów nurkowych. Swoje miejsce znajdą tu zarówno wielbiciele rafy koralowej, jak i Ci, którzy lubią poszukać macro stuffu w piaszczystym dnie. Snurkowanie teoretycznie jest możliwe, ale szczerze mówiąc, jeśli nie nurkujesz, to nie ma co tracić czasu na Una Una, bo poza divingiem nie ma tu kompletnie nic do roboty. Lepiej wybierz sobie inną wyspę na Togianach na urlop :) My zeszliśmy pod wodę pięć razy:

  1. Greta’s Place – zaczyna się ścianą, a kończy przystankiem bezpieczenstwa dokładnie nad rafą. Przyjemne miejsce i bardzo fajne, łatwe warunki, ale widoczność nie należała do najlepszych (nie więcej niż 15 metrów, a to dość słabo jak na Indonezję). Głębokość idealna dla nurków w stopniu OWD;
  2. Pinnacle – niewielka podwodna góra, którą opływasz dookoła. Na 20 metrach jest spory schooling jackfishy, a na płyciźnie sporo się dzieje. Wokół kręcą się bumphead parrotfishe. OWD/AOWD;
  3. Apollo – jedna z pierwszych miejscówek odkrytych przez nurków przy wyspie. Tylko dla zaawansowanych, bo rafa zaczyna się dopiero na 22 metrach. Warunki potrafią być ciężkie, bo prąd jest dość silny. Zeszliśmy tu do 40 metrów. Ulubiony spot Nat.
  4. Hong Kong – zaczynasz przy piaszczystym dnie, w którym kryje się mnóstwo płaszczek, aby potem dopłynąć do rafy. Świetny spot, chyba najciekawszy i najbardziej różnorodny pod kątem podwodnej zwierzyny. Max głębokość – 18 metrów, więc spokojnie można siedzieć godzinę :) ;
  5. Jam – miejscówka dokładnie naprzeciwko pomostu. Trzy minuty łodzią i backroll :) Ładna rafa i kapitalny schooling barakud tworzących tornado. Ulubione miejsce większości DM, z którymi rozmawialiśmy w resorcie. Postaraj się nie ominąć tego miejsca. OWD/AOWD.

 

GOPR1483Cena za jednego nurka to 450 tysięcy rupii, wraz ze sprzętem. Im więcej nurków, tym oczywiście lepsza cena i za pakiet 5 zejść pod wodę zapłaciliśmy niecałe 2 miliony rupii. Sprzęt nowy, bo i resort nowy. Wraz z nami na wyspę dostało się kilka lśniących i nowiutkich butli tlenowych. Temat się rozkręca, ale jest bezpiecznie. Widoczność mogłaby być nieco lepsza, bo wszędzie utrzymuje się na poziomie do 15-20 metrów, a to raczej poniżej indonezyjskich standardów. Dużo osób decyduje się tu na zrobienie uprawnień Divemastera, bo cena nie jest sztywna i zależy od tego w jaki sposób możesz wesprzeć raczkujący jeszcze resort. Jeśli ogarniasz elektrykę, to możesz pomóc przy podciąganiu instalacji do nowo powstających pokojów, jak lubisz kucharzyć to może znajdziesz zatrudnienie w kuchni, a jak jesteś za pan brat z komputerami to jest szansa na zredagowanie strony internetowej. Taka transakcja wiązana :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress