Z wizytą u Hobbitów

_IGP5758„Nowa Zelandia?” – pytasz na ulicy. „Tak wiem, to tam gdzie kręcono Władcę Pierścieni” – szybko odpowiada Twój rozmówca. To tylko przykład, ale tak mogłaby przebiegać krótka wymiana zdań na temat Nowej Zelandii gdziekolwiek na świecie. Bo istnieje mnóstwo ludzi, którzy nie podróżują i o danym kraju wiedzą tyle co się o nim w mediach mówi. A bądź co bądź, Tolkien na spółkę z Peterem Jacksonem zrobili Nowej Zelandii niebagatelną reklamę.

_IGP5647

Tak wygląda punkt informacyjny w Matamata =]

Hobbiton oddalony jest od miejscowości Matamata zaledwie o kilkanaście kilometrów. W samym mieście na każdym kroku podąża za Tobą motyw z Władcy Pierścieni. A to knajpka nazywa się Gollum, a to pamiątki w sklepach nie dadzą Ci zapomnieć gdzie jesteś, a punkt informacyjny został specjalnie przerobiony, tak aby wyglądał jak chatka rodem z Shire. Zatem wyścig szczurów czas zacząć – jedziemy do hobbitów.

hobbithole_IGP5706 _IGP5710Pod koniec 1998 roku, Peter Jackson wraz z ekipą produkcyjną przeczesywali śmigłowcem terytorium Nowej Zelandii, w celu znalezienia najbardziej odpowiedniego miejsca na Hobbiton. Padło na Alexander Farm. Jeden z pracowników planu zapukał zatem popołudniową porą do drzwi właściciela farmy. W telewizji leciał akurat mecz All Blacks i nie trzeba chyba tłumaczyć, że ów właściciel nietęgą miał minę, że ktoś mu przeszkadza. Przedstawiciel New Line Cinema wyjaśnił powód swej niecodziennej wizyty, na co właściciel farmy wykrzyknął jedynie „Władca czego?” i dodał pospiesznie: „tylko upewnij się, że zamknąłeś za sobą bramę i nie będziesz przeszkadzał moim owcom” i wrócił do oglądania meczu rugby. Być może ta opowieść jest nieco podkoloryzowana na potrzeby marketingowe Hobbitonu, niemniej jednak już pół roku później rozpoczęto pierwsze prace nad domkami dla hobbitów na Alexander Farm.

_IGP5734

Pod tym olbrzymim drzewem miało miejsce pożegnalne party Bilbo Bagginsa!

_IGP5727 _IGP5731 Pierwsze co dostrzegasz dojeżdżając do Hobbitonu to parking zawalony samochodami i – co gorsze – szereg autokarów wycieczkowych. A to nigdy nie wróży dobrze. Na miejscu oprócz punktu informacyjnego i kasy biletowej, znajduje się również kawiarnia i sklep z pamiątkami, a wszystko to zawalone ludźmi jak Carrefour przed świętami. Ceny w tym sklepie to gratka dla ludzi z grubym portfelem albo okazja do spłukania się z całej mamony dla największych fanów i zapaleńców serii LoTR. Można tu w końcu nabyć takie cudeńka jak kapelusz Gandalfa czy płaszcz Aragorna – jedyne osiemset dolców za sztukę. Są też krasnoludzkie klucze do skarbców, wisiorki elfów czy cała gama pierścieni, naturalnie z tym najważniejszym na czele. Ceny wahają się od stówki do trzech-czterech. Jesteś w stanie wyobrazić sobie wyłożenie 200 dolarów na kawałek metalowego klucza krasnali, wielkości dorodnego banana, z wyrytymi na nim pseudo-inskrypcjami? Albo 150 dolców za ręcznie malowaną figurkę Frodo, trzy razy większą od ludzika lego? To może przekona Cię stówka za pierścień Rohanu? Albo trzy i pół paki za makietę hobbit-hole w rozmiarze 20x10cm? Odlot. A najlepsze, że kolejka do kasy się nie kończy :)

_IGP5746

Bag End

_IGP5723 Kiedy najlepiej jechać do Hobbitonu, żeby uniknąć tłumów? Prawdopodobnie najlepsza odpowiedź na to pytanie to „nigdy” ale nie o to tu chodzi. Większość wycieczek i grup zorganizowanych wchodzi rano i wczesnym popołudniem. W miarę upływu czasu, ilość chętnych do zobacze_IGP5776nia Shire sukcesywnie spada. Najlepsza pora to zatem ostatnia wycieczka, która latem startuje około 17:30. Podczas mniej obleganego dnia, może trafić się zaledwie kilka osób w grupie. W naszej, przedostatniej wycieczce było 14 osób i jednak momentami ciężko było zrobić dobre ujęcie, tak aby nie objąć nikogo w kadrze. Teraz wyobraź sobie 41 osób (bo tyle wynosi maksymalna liczebność grupy), pragnących w tym samym momencie pstryknąć fotkę tego samego. Do tego ludzie z poprzedniej grupy się ślimaczą, a po piętach depcze wam już kolejna ekipa. Słaba opcja. Niestety minusem ostatniej wycieczki jest słabe światło i osoby z zacięciem fotograficznym nie będą z tego faktu zadowolone. Popołudniem, domki hobbitów pokryte są już bowiem całkowicie cieniem. Zatem może okazać się, że dobry pomysł to pierwsza wycieczka, o dziewiątej rano, kiedy słońce pięknie oświetla Shire i nikt nie wlecze się przed Tobą. Z reguły jednak wszystkie poranne toury są full. Coś za coś. Decyzja należy do Ciebie, ale cokolwiek uczynisz – jedna dobra rada – jeśli marzą Ci się zawodowe ujęcia, trzymaj się końca grupy i odpuść sobie słuchanie przewodnika, o ile oczywiście nie przyjechałeś tu właśnie w tym celu.

_IGP5760 _IGP5772 _IGP5736 _IGP5773Dotarliśmy zatem do ceny. 75 nowozelandzkich dolarów za osobę. Czas trwania wycieczki to nie więcej niż dwie godziny. Na końcu dostajesz jeszcze mały kufel piwa lub bezalkoholowego drinka w Gospodzie pod Zielonym Smokiem. Generalnie, cena to skandal i zbrodnia w biały w dzień, ale kto by się tym przejmował, skoro autokary jeżdżą pełne prawie od rana do wieczora. Cena jest mocno zawyżona i wiele osób narzeka, że odstępy pomiędzy poszczególnymi grupami (30 minut) są zbyt krótkie, a grupy zbyt liczne. W efekcie, ludzie są pospieszani, a miny wysiadających z autokaru powrotnego mówią niekiedy same za siebie. Nasuwa się zatem pytanie – skoro wszyscy twierdzą, że jest zbyt drogo, to skąd te pełne autokary? No cóż, jeśli chcesz zobaczyć Hobbiton – nie masz wyjścia – pójdziesz do kasy i grzecznie uiścisz wymaganą kwotę.

_IGP5841

Gospoda pod Zielonym Smokiem

_IGP5793 _IGP5803 _IGP5809 _IGP5810 _IGP5870Trzeba jednak przyznać, że cała okolica jest pięknie urządzona i nie dziwi nas fakt, że ekipa filmowa wybrała na Hobbiton akurat to miejsce. Gdy już przesiąkniesz całą tą otoczką i panującym tu klimatem, szybko stwierdzisz, że Ci się podoba. Fajnie jest być hobbitem i choć przez chwilę zapomnieć o tym co znajduje się poza farmą, spędzając jeden dzień w krainie fantasy. Nie żałujemy tych 150 dolarów. To jedyne miejsce na świecie, gdzie można na własne oczy zobaczyć gdzie odbywała się impreza pożegnalna Bilbo czy przejść się tą samą ścieżką co Gandalf z Frodo. I nie jesteśmy jakimiś wielkimi fanatykami Władcy Pierścieni. Po prostu Shire bardzo nam się podobało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress